Adam Rogulski Spartan Yoga | tel. 798 706 509 | e-mail: adam@spartanyoga.pl

Porównanie różnych ujęć kultury fizycznej na przestrzeni dziejów i kultur.

Wstęp

Zawsze uważałem, że warto zgłębiać przeszłość aby móc lepiej rozumieć terażniejszość, wiedzieć skąd wywodzą się koncepcje, którymi posługujemy się dzisiaj. Nie oznacza to oczywiście, że historyczne idee nie powinny ewoluować albo że nie należy z czasem wykraczać poza nie. Warto jednak wiedzieć, jakie są korzenie współczesnych pomysłów (o ile są takowe), co zmieniało się na przestrzeni lat, co przetrwało próbę czasu, a co nie i jak ewoluował dany proces myślowy.

Od początku swoich zainteresowań jogą, bulwersowały mnie buńczuczne i oderwane od rzeczywistości deklaracje jej nauczycieli i propagatorów. Joga jako jedyna miała łączyć ciało i umysł w jedność. Jako jedyna miała gwarantować zdrowie, brak urazów, skupienie się na oddechu itp. 

Trenowałem karate i to bardzo intensywnie i uważałem, że jedność ciała i umysłu, to raczej stan konieczny dla adepta sztuk walki, a bez synchronizacji ruchu z oddechem, nie da się za dużo osiągnąć. Koncentracja? Spróbujcie robić mocno obciążające układ ruchu i układ nerwowy ćwiczenia bez koncentracji – prosta droga do zakończenia kariery. A walka? Tu dopiero dzieją się cuda. Uważność jest na najwyższym poziomie. Do tego dochodzi odpowiedzialność za siebie i za sparringpartnera. Tak samo dzieje się we wszystkich innych aktywnościach ludzkich, które realizowane są na wysokim poziomie zaangażowania.

Skłoniło mnie to wszystko, do głębszego zainteresowania się tak historią kultury fizycznej, jak i ideami jej przyświecającymi na przestrzeni wieków i kultur. Wiedząc, że pretensje jogi są nieuzasadnione, zaczytując się w opracowaniach o taoizmie, buddyzmie, różnych mistycyzmach i o sztukach walki, pomijałem dość długo historię i specyfikę europejskich dokonań na tym polu. I jak zwykle, okazało się słusznym stwierdzenie „cudze chwalicie, swego nie znacie”.

Pokusiłem się więc o zestawienie (wybiórcze i mocno niepełne) różnych tradycji kultury fizycznej (w tym i europejskiej), które prowadzi do ciekawych wniosków: 

Mimo odmienności kultur i celów wszystkie kultury traktują ćwiczenie fizyczne jako coś więcej niż produkowanie sprawności.

Ciało jest narzędziem kształcenia charakteru, percepcji, samokontroli i zdolności działania.

Nie tworzą tradycje te jednak jednej, zgodnej doktryny. Grecka paideia, europejska gimnastyka wychowawcza, system Musashiego czy Bushidō, joga klasyczna i indyjskie kultury wojowników, czy chińskie kung fu, odpowiadają na różne pytania. Można je połączyć dopiero po świadomym oddzieleniu elementów uniwersalnych od religijnych, nacjonalistycznych i militarnych uwarunkowań epok w których funkcjonowały.

Starożytna filozofia europejska

Grecka paideia

W klasycznym ujęciu gimnastyka była częścią paidei – formowania całego człowieka i obywatela. Jej celem nie była wyłącznie sprawność, lecz rozwijanie aretē: dzielności, doskonałości właściwej człowiekowi i zdolności należytego spełniania swojej roli.

Z tym łączy się idea kalokagathii: zespolenia tego, co piękne, dobre, szlachetne i właściwie ukształtowane. Nie oznaczała ona prostego kultu atrakcyjnego ciała. Forma cielesna miała być widzialnym wyrazem ładu, wychowania i charakteru.

Platon

Platon zestawia gimnastykę z mousikē – szeroko rozumianym kształceniem przez muzykę, poezję, opowieść i kulturę intelektualną.

  • gimnastyka rozwija energię, odwagę i część „zapalczywą” człowieka;
  • wychowanie intelektualne nadaje tej energii kierunek i miarę;
  • sama gimnastyka może uczynić człowieka twardym, brutalnym i niezdolnym do namysłu;
  • sama kultura intelektualna może prowadzić do miękkości i braku zdolności działania;
  • ideałem jest połączenie odwagi z łagodnością, stanowczości z rozumem.

To ważne uzupełnienie Musashiego i Héberta: siła charakteru wymaga nie tylko hartowania, ale również nadawania sile etycznego kierunku. Analiza platońskiej równowagi gimnastyki i wychowania umysłowego

Arystoteles

Arystoteles uznawał gimnastykę za część wychowania i źródło odwagi, ale krytykował trening nadmierny, przedwczesny oraz podporządkowany wyłącznie zwycięstwu sportowemu.

  • ćwiczenie powinno odpowiadać wiekowi i możliwościom;
  • rozwój wymaga miary, a nie maksymalizacji każdego bodźca;
  • zdrowie i sprawność obywatelska są ważniejsze niż rekord;
  • wysiłek powinien przygotowywać do życia, nie wyniszczać dla wyniku;
  • nie można jednocześnie rozwijać wszystkich zdolności do maksimum.

Jego stanowisko jest bliskie dzisiejszemu rozumieniu długofalowego rozwoju: więcej nie zawsze znaczy lepiej, a zdolność znoszenia obciążenia nie dowodzi jeszcze, że obciążenie jest właściwe. Arystoteles, Polityka, księga VIII

Sokrates w relacji Ksenofonta

Sokrates krytykuje zaniedbywanie ciała, ponieważ człowiek nie wie, kiedy życie postawi przed nim wymaganie przekraczające codzienny komfort. Sprawność:

  • zabezpiecza zdrowie;
  • zwiększa zdolność wykonywania obowiązków;
  • pozwala zachować godność w sytuacji próby;
  • nie powinna jednak pochłaniać troski o duszę i rozum.

Ksenofont pokazuje ćwiczenie jako stały element codziennego życia, a nie wydzieloną aktywność sportową. Ksenofont, Wspomnienia o Sokratesie

Galen i tradycja medyczna

Galen przesuwa akcent z charakteru i obywatelskości ku higienie:

  • ćwiczenie powinno być dostosowane do osoby;
  • liczy się rodzaj, intensywność, czas i regeneracja;
  • zdrowie wymaga równowagi aktywności, odpoczynku, odżywiania i innych warunków życia;
  • ekstremalny stan zawodowego atlety nie musi być stanem zdrowym.

W ten sposób antyk dostarcza dwóch uzupełniających perspektyw: wychowawczej – Platon, Arystoteles i Ksenofont – oraz medycznej, reprezentowanej przez tradycję hipokratejsko-galeniczną. Historia zasady „ćwiczenie jako lekarstwo”

Indie: nie jedna tradycja, lecz kilka różnych kultur ciała

Joga klasyczna

Joga Patańdżalego nie była systemem kultury fizycznej w dzisiejszym sensie. Jej celem było opanowanie poruszeń umysłu i ostateczne wyzwolenie poznającej świadomości. Podstawowe idee istotne dla kultury ćwiczenia to:
  • abhyāsa – długotrwała, nieprzerwana praktyka;
  • vairāgya – nieprzywiązywanie się;
  • tapas – dyscyplina i świadomie przyjmowany trud;
  • svādhyāya – samopoznanie i studiowanie;
  • regulacja uwagi, oddechu i reakcji zmysłowych;
  • stabilność, uspokojenie i zdolność koncentracji.
Widać podobieństwo do założeń Musashiego. Jest ono widoczne w systematyczności, nieprzywiązaniu i uspokajaniu umysłu. Różnica jest jednak zasadnicza: u Musashiego klarowność służy doskonałemu działaniu w świecie, a w jodze klasycznej — ostatecznemu rozpoznaniu odrębności świadomości od świata materialnego. Omówienie systemu Patańdżalego

Bhagawadgita i etos wojownika

Bhagawadgita najściślej łączy jogę z sytuacją wojownika. Ardźuna musi działać mimo lęku, żalu i konfliktu moralnego. Najważniejsze zasady:
  • wykonuj swoje zadanie, zamiast uciekać przed odpowiedzialnością;
  • działaj z pełnym zaangażowaniem, lecz bez przywiązania do rezultatu;
  • zachowuj równowagę wobec powodzenia i porażki;
  • nie pozwól, aby strach i pragnienie zniekształcały rozpoznanie;
  • działanie może być formą praktyki duchowej;
  • mistrzostwo nie polega na wycofaniu się z życia, lecz na zmianie stosunku do działania.
Podobieństwo do filozofii Musashiego jest znaczne: spokojna determinacja, nieprzywiązanie do wyniku i panowanie nad umysłem. Jednak w Gicie działanie zostaje osadzone w religijnej metafizyce dharmy, karmy, Kryszny i wyzwolenia. Tego kontekstu nie można usunąć i nadal twierdzić, że przekazuje się pełne pierwotne znaczenie tekstu.

Haṭhajoga

Przednowoczesna haṭhajoga posługiwała się ciałem, oddechem, mudrami, zamknięciami i praktykami ascetycznymi. Jej podstawowym celem nie była jednak nowoczesna sprawność, mobilność ani dobrostan, lecz:
  • opanowanie energii i procesów cielesnych;
  • osiągnięcie stanu medytacyjnego;
  • przekształcenie ciała;
  • zdobycie nadzwyczajnych zdolności;
  • przezwyciężenie choroby i śmierci;
  • ostatecznie – wyzwolenie.
Ćwiczenia posturalne istniały, ale nie tworzyły jeszcze programu przypominającego dzisiejsze zajęcia oparte na długich sekwencjach pozycji stojących. Badania Singletona, Mallinsona, Sjomana i De Michelis pokazują, że nie wolno utożsamiać całej dawnej jogi ze współczesną jogą posturalną. Recenzja naukowego kompendium Roots of Yoga

Indyjscy zapaśnicy i kultura akhāry

W badaniach Josepha Altera północnoindyjski zapaśnik nie „uprawia treningu” przez dwie godziny, a następnie wraca do zwykłego życia. Cały jego sposób życia tworzy reżim kształtowania ciała:
  • regularna praktyka dandów, baithaków i zapasów;
  • dieta;
  • sen i regeneracja;
  • wstrzemięźliwość seksualna;
  • higiena;
  • relacja z nauczycielem;
  • szacunek wobec wspólnoty;
  • kult Hanumana;
  • skromność, samokontrola i odpowiednie zachowanie.
Ciało zapaśnika jest zarazem ciałem fizycznym, moralnym i symbolicznym. Siła ma świadczyć o uporządkowaniu całego życia, nie tylko o adaptacji mięśniowej. Joseph Alter, The Wrestler’s Body To podejście jest bardzo bliskie idei Drogi Musashiego: trening nie kończy się po opuszczeniu miejsca ćwiczeń. Różni się natomiast religijną i ascetyczną interpretacją fizjologii oraz znacznie silniejszą rolą wspólnoty i guru.

Wojowniczy asceci

William R. Pinch pokazuje, że indyjski asceta nie zawsze był biernym, pokojowym pustelnikiem. Od XVI wieku istniały zorganizowane środowiska ascetów-wojowników: nāgów, gosainów i sannyasinów pełniących funkcje wojskowe, handlowe i polityczne. Podważa to popularny obraz, według którego:
  • „duchowość indyjska” była wyłącznie pokojowa;
  • wojownik i jogin należeli do przeciwstawnych światów;
  • wyrzeczenie musiało oznaczać bezczynność;
  • ascetyczne ciało nie mogło być ciałem silnym i bojowym.
W tych środowiskach zdolność walki, wstrzemięźliwość, religijna tożsamość i organizacja wspólnotowa splatały się ze sobą.William R. Pinch, obszar badań nad wojowniczym ascetyzmem Rob Zbel, Wojenna, medyczna, mistyczna – potrójny splot

Kalarippajattu

Phillip Zarrilli opisuje kalarippajattu jako jedność praktyki:
  • wojennej,
  • ruchowej,
  • medycznej,
  • rytualnej,
  • percepcyjnej.
Sformułowanie „ciało staje się wszystkimi oczami” oznacza zdolność postrzegania całym ciałem: odczytywania dystansu, kierunku, napięcia i zamiaru bez ograniczania uwagi do świadomego analizowania pojedynczych ruchów. Jest to bliskie Musashiemu, który odróżniał zwykłe patrzenie od szerszej percepcji. Jednocześnie kalarippajattu mocniej niż system Musashiego wiąże praktykę walki z leczeniem urazów, masażem, wiedzą o ciele i rytualnym życiem kalari. Phillip Zarrilli, When the Body Becomes All Eye Rob Zbel, Wojenna, medyczna, mistyczna – potrójny splot

Europejska tradycja kultury fizycznej

Tradycja Zasadniczy cel ćwiczenia Najważniejszy wkład
GutsMuths Wszechstronne wychowanie młodzieży Naturalne ruchy, gry, zdrowie, odwaga, dopełnienie edukacji intelektualnej
Ling Racjonalne i systematyczne kształcenie ciała Anatomia, kontrola ruchu, profilaktyka, gimnastyka pedagogiczna i lecznicza
Jahn Formowanie wspólnoty i obywatela Ćwiczenie zbiorowe, dyscyplina, sprawność, tożsamość społeczna
Hébert Przygotowanie do realnego działania Wszechstronność, ruch naturalny, odwaga, altruizm i użyteczność
YMCA Integralny rozwój człowieka Jedność ducha, umysłu i ciała, współpraca, odpowiedzialność i służba

Johann Christoph Friedrich GutsMuths

GutsMuths w Gymnastik für die Jugend z 1793 roku uczynił ćwiczenia fizyczne pełnoprawną częścią wychowania. Jego repertuar obejmował biegi, skoki, wspinanie, równowagę, rzuty, pływanie, zapasy, taniec, gry i ćwiczenia zwinnościowe. Najważniejsze idee:
  • jednostronna edukacja intelektualna tworzy człowieka niepełnego;
  • ciało należy rozwijać wszechstronnie, a nie poprzez wąską specjalizację;
  • ruch powinien mieć charakter naturalny, praktyczny i często zabawowy;
  • ćwiczenie rozwija nie tylko zdrowie, lecz także odwagę, zaradność i wytrwałość;
  • wychowanie fizyczne powinno być dostępne systematycznie, jako część edukacji.
Było to oświeceniowe połączenie natury, pedagogiki i rodzącego się podejścia naukowego. GutsMuths czerpał również z antycznego wyobrażenia gimnastyki jako części pełnego wychowania człowieka. Opracowanie historii systemu GutsMuthsa

Pehr Henrik Ling

Ling uporządkował gimnastykę w cztery obszary:
  • pedagogiczny,
  • medyczny,
  • wojskowy,
  • estetyczny.
Jego podejście było bardziej analityczne niż u GutsMuthsa: ruch miał być świadomie dobrany, poprawnie wykonany i uzasadniony znajomością budowy ciała. Założony przez niego w 1813 roku Królewski Centralny Instytut Gimnastyczny kształcił zawodowych instruktorów. Historia szwedzkiego GCI Najważniejszy wkład Linga:
  • ruch można dawkować i dostosowywać do człowieka;
  • ćwiczenie może być narzędziem edukacji, profilaktyki i terapii;
  • jakość ustawienia i kontroli ciała ma znaczenie;
  • ciało powinno rozwijać się harmonijnie;
  • nauczyciel potrzebuje metody i kompetencji, a nie tylko własnej sprawności.
Dla współczesnej koncepcji kultury fizycznej warto przejąć jego systematyczność i indywidualizację, ale bez mechanicznego traktowania człowieka oraz bez powtarzania nieaktualnych teorii fizjologicznych.

Friedrich Ludwig Jahn

Jahn przekształcił gimnastykę w ruch społeczny – Turnen. Ćwiczenia na drążkach, poręczach, koniu, równoważniach i w przestrzeni publicznej miały formować młodych ludzi fizycznie, moralnie i wspólnotowo. Najważniejsze idee:
  • trening indywidualny zyskuje wymiar wychowawczy we wspólnocie;
  • dyscyplina ciała może przygotowywać do odpowiedzialności obywatelskiej;
  • wspólny wysiłek buduje więź, tożsamość i gotowość do działania;
  • kultura fizyczna potrzebuje trwałych instytucji, miejsc i obyczajów.
Jahn pokazuje jednak również niebezpieczeństwo: kultura fizyczna łatwo może zostać podporządkowana nacjonalizmowi, militaryzmowi i wymuszaniu jednolitej tożsamości. Jego model należy więc traktować krytycznie – zachować wspólnotowość, odrzucić polityczną instrumentalizację.

Georges Hébert

Hébert najpełniej łączy sprawność z etyką. Jego hasło „Être fort pour être utile” — „Być silnym, aby być użytecznym” odwraca sens treningu: sprawność nie ma służyć próżności, lecz zwiększać zdolność pomagania, ratowania i działania. Metoda naturalna obejmowała dziesięć rodzin czynności:
  • chodzenie,
  • bieganie,
  • skakanie,
  • ruchy na czworakach,
  • wspinanie,
  • równowagę,
  • podnoszenie i przenoszenie,
  • rzucanie,
  • samoobronę,
  • pływanie.
Towarzyszyło im kształcenie odwagi, stanowczości, zimnej krwi, współpracy i altruizmu. Trudne zadanie miało oswajać lęk, ale trudność pozostawała narzędziem przygotowania do życia, nie celem samym w sobie. Opracowanie metody Héberta To tradycja prawdopodobnie najbliższa mojemu rozumieniu kultury fizycznej: ruch jest różnorodny, funkcjonalny, wykonywany w zmiennym otoczeniu i podporządkowany moralnej użyteczności.

YMCA

YMCA wprowadziła instytucjonalny model rozwoju ciała, umysłu i ducha, symbolizowany przez trójkąt Luthera Gulicka. Gry sportowe miały rozwijać nie tylko kondycję, lecz także współpracę, samokontrolę, przestrzeganie zasad i odpowiedzialność społeczną. Historia wkładu YMCA w wychowanie fizyczne Pierwotnie był to projekt jednoznacznie chrześcijański, związany z nurtem „muskularnego chrześcijaństwa”. Jego uniwersalny rdzeń można jednak oddzielić od wyznaniowości:
  • człowiek nie jest zbiorem oddzielnych części;
  • rozwój fizyczny bez moralnego i intelektualnego jest niepełny;
  • sport i ćwiczenie mogą być szkołą współpracy;
  • sprawność powinna prowadzić do służby i odpowiedzialności;
  • grupa treningowa może być wspólnotą wychowawczą.
Co istotne, YMCA odegrała znaczącą rolę w rozwoju nowoczesnego wychowania fizycznego w Indiach. Jej programy zostały tam zmieszane z lokalnymi grami, zapasami, gimnastyką i projektami narodowego odrodzenia. Nie można więc opisywać nowoczesnej kultury fizycznej jako prostego podziału na „europejską” i „indyjską”. Analiza działalności YMCA w Azji Południowej

Musashi na tle europejskiej kultury fizycznej

Musashi zgodziłby się z europejskimi pedagogami w kilku zasadniczych sprawach:

  • ćwiczenie musi przekształcić człowieka, a nie tylko nauczyć technik;
  • umysł i ciało należy trenować razem;
  • praktyka powinna przenikać codzienne życie;
  • sprawność ma być użyteczna w realnych warunkach;
  • wszechstronność jest bezpieczniejsza niż przywiązanie do jednego narzędzia;
  • trudność rozwija zdolność zachowania równowagi;
  • technika musi stać się naturalnym działaniem;
  • pozór biegłości nie może zastąpić skuteczności;
  • droga nie kończy się osiągnięciem jednego poziomu.

Różnica leży przede wszystkim w celu. Dla Musashiego ostatecznym sprawdzianem jest zwycięstwo w konflikcie. Dla:

  • Greków – dzielny i harmonijny obywatel;
  • GutsMuthsa – pełniej wychowany człowiek;
  • Linga – sprawne i zdrowe ciało;
  • Jahna – wspólnota i gotowość obywatelska;
  • Héberta – człowiek zdolny być użytecznym;
  • YMCA – osoba rozwinięta w duchu, umyśle i ciele oraz gotowa służyć innym.

Musashi wnosi natomiast wyjątkowo silnie rozwinięte zagadnienia percepcji, rytmu, adaptacji, opanowania emocjonalnego i działania pod presją.

Nowoczesna joga posturalna jako kultura hybrydowa

Najważniejszym wnioskiem z badań Singletona, Sjomana, Altera i De Michelis jest to, że współczesna joga ćwiczeniowa nie jest prostym, niezmienionym przekazem starożytnego systemu pozycji.

Powstawała poprzez spotkanie:

  • dawnych technik jogicznych;
  • indyjskich zapasów i ćwiczeń akhāry;
  • dandów, baithaków i sūrya namaskār;
  • europejskiej gimnastyki;
  • kultury siłowej i kulturystyki;
  • medycyny i higieny;
  • indyjskiego nacjonalizmu;
  • działalności YMCA;
  • zachodniej ezoteryki i reinterpretacji religii indyjskich.

Sjoman pokazał znaczenie środowiska pałacu w Mysore, tamtejszej kultury gimnastycznej oraz rękopisu Śrītattvanidhi zawierającego 122 przedstawienia āsan. N.E. Sjoman, The Yoga Tradition of the Mysore Palace

Singleton osadził jogę posturalną w międzynarodowym ruchu kultury fizycznej. Alter pokazał jej relacje z medycyną, nauką, nacjonalizmem i indyjskimi praktykami siłowymi. De Michelis opisała nowoczesną jogę jako zjawisko bardziej sprywatyzowane, skomercjalizowane i zmedykalizowane niż liczne formy przednowoczesne.

Wniosek nie powinien zapewne brzmieć: „nowoczesna joga jest fałszywa”. Trafniejsze będzie stwierdzenie iż nowoczesna joga posturalna jest rzeczywistą, lecz stosunkowo młodą, nie do końca przemyślaną syntezą, która została przedstawiona jako znacznie starsza i bardziej jednolita, niż wskazują źródła.  

Wspólny rdzeń tych tradycji

Po odsunięciu różnic religijnych, narodowych i historycznych można wyodrębnić wspólną filozofię integralnej, współczesnej kultury fizycznej.

1. Człowiek stanowi całość

Ciało, umysł, emocje, postawa moralna i relacje społeczne wzajemnie na siebie oddziałują. Nie oznacza to magicznej jedności, lecz praktyczną współzależność.

2. Ciało jest środkiem, nie bożkiem

Wygląd, wynik i demonstracja sprawności są wtórne wobec zdolności działania, zdrowia, autonomii i charakteru.

3. Sprawność powinna być wszechstronna

Człowiek powinien rozwijać:

  • siłę,
  • szybkość,
  • wytrzymałość,
  • ruchomość,
  • koordynację,
  • równowagę,
  • zwinność,
  • zdolność walki i samoobrony,
  • umiejętność poruszania się w zmiennym otoczeniu.

4. Siła ma prowadzić do użyteczności

Hébert, YMCA i grecka idea obywatelska dodają Musashiemu konieczny wymiar etyczny: nie tylko „czy potrafisz?”, ale także „komu i czemu służy twoja zdolność?”.

5. Trudność jest narzędziem

Kontrolowane spotkanie z ciężarem, lękiem, zmęczeniem, złożonością i niepowodzeniem może rozwijać charakter. Trudność musi być jednak proporcjonalna, sensowna i podporządkowana rozwojowi.

6. Trening powinien zwiększać autonomię

Praktykujący ma stopniowo lepiej rozumieć własne ciało, samodzielnie oceniać sytuację i brać odpowiedzialność za decyzje.

7. Technika musi przechodzić w kompetencję

Wyuczona forma jest etapem. Ostatecznie człowiek powinien umieć wykorzystać zasadę w nowej, nieprzewidzianej sytuacji.

8. Percepcja jest częścią sprawności

Widzenie, czucie, orientacja, ocena ryzyka i świadomość otoczenia są równie istotne jak siła mięśni.

9. Praktyka wymaga ciągłości

Rozwój jest wynikiem lat rzetelnej pracy, nie krótkiego programu transformacyjnego.

10. Potrzebna jest miara

Dyscyplina bez umiaru może zmienić się w autodestrukcję. Arystoteles i Galen uzupełniają heroiczne tradycje wojowników o zasadę dawkowania, zdrowia i długowieczności.

11. Wychowanie fizyczne wymaga refleksji

Platońska mousikē, grecka filozofia, model YMCA oraz europejska pedagogika wskazują, że trening powinien współistnieć z historią, sztuką, nauką, etyką i samopoznaniem.

12. Wspólnota jest ważna, ale nie może odbierać podmiotowości

Grupa może uczyć współpracy, odpowiedzialności i służby. Nie powinna jednak stawać się narzędziem nacjonalizmu, sekciarstwa, kultu nauczyciela lub wymuszonego konformizmu.

13. Duchowość można rozumieć jako pracę nad stosunkiem do istnienia

W ujęciu niewyznaniowym może ona obejmować:

  • kontemplację;
  • świadomość przemijania;
  • relację z czymś większym niż własne ego;
  • pytanie o sens i odpowiedzialność;
  • zdolność milczenia i skupienia;
  • uczciwą introspekcję.

Nie wymaga to przyjmowania indyjskiej metafizyki, kultu bóstw ani twierdzeń o „subtelnych energiach”.

Próba syntezy

Moim zdaniem najbardziej spójną formułą dla współczesnej kultury fizycznej nie byłaby ani „zachodnia joga”, ani mechaniczny zlepek ćwiczeń z różnych kultur. Można by ją określić jako:

Integralną kulturę praktyki – system wszechstronnego kształcenia człowieka poprzez ruch, siłę, dyscyplinę, refleksję i odpowiedzialność.

Jej klasyczny, europejski kręgosłup mogłyby tworzyć:

  • paideia – pełne wychowanie;
  • aretē – rozwijanie dzielności;
  • sōphrosynē – miara i panowanie nad sobą;
  • askēsis – systematyczne ćwiczenie;
  • phronēsis – praktyczny osąd;
  • kalokagathia – związek formy, dobra i charakteru.

GutsMuths i Ling dostarczają pedagogiki oraz metody. Jahn – wspólnoty, ale również historycznego ostrzeżenia. Hébert – użyteczności i altruizmu. YMCA – integralności ciała, umysłu i ducha. Musashi – percepcji, strategii i autonomii. Indie – dyscypliny uwagi, nieprzywiązania, pracy z oddechem oraz świadomości, że praktyka może obejmować całe życie.

Najkrócej można to zamknąć w formule:

Ćwiczyć ciało, aby zwiększać zdolność działania.

Kształcić umysł, aby działaniu nadać kierunek.

Rozwijać świadomość, aby siła nie stała się niewolą ego.

Budować charakter, aby zdobyta zdolność służyła również innym.

Taka synteza jest historycznie uczciwsza niż odwoływanie się do jednej rzekomo czystej tradycji, a zarazem bardzo dobrze odpowiada idei Drogi ku doskonałości, której nigdy nie posiada się raz na zawsze.

Oczywiście idea taka jest adresowana do osób, które czują, że w przypadku praktyki fizycznej, potrzebują czegoś więcej niż to, co oferują głośne fitness kluby czy jazgotliwe siłownie. Samo określenie „fitness” nie bardzo pasuje z wielu względów, do określenia tak ujętej kultury fizycznej, kultury ciała, umysłu i ducha.

Jeszcze jedna kwestia, wspomniana już wcześniej użyteczność. Myślę, że Pehr Henrik Ling dokonał trafnego podziału na cztery podstawowe obszary: pedagogiczny, medyczny, wojskowy, estetyczny. Ćwiczenie tylko dla pięknego ciała, robienie łagodnej jogi, bieganie tylko dla kolejnych rekordów itp., to oczywiście też jakieś wybory. Moim skromnym zdaniem jednak, głównym kierunkiem działania powinna być umiejętność walki. Gimnastyka pedagogiczna powinna zajmować głównie kadry nauczające. Kwestie medyczne są ściśle powiązane z rozwojem umiejętności walki, zwłaszcza z rechabilitacją urazów, ran, z dietą, z regeneracją potreningową, z przywracaniem formy po chorobie. Kwestie estetyczne traktowałbym jako dodatek, efekt uboczny bycia aktywnym i sprawnym.

Zresztą, w szerszym kontekście, kiedy weźniemy pod uwagę, że najważniejsza jest droga, to każda wypracowana umiejętność zdaje się być efektem ubocznym przemierzania przez nas obranej drogi.

Trudno dziś nie zauważyć, że współcześnie, tego typu idee (przynajmniej w kulturze zachodniej, czy tzw. zamerykanizowanej) nie mają dobrego gruntu do rozwoju. Tym bardziej zachęcam, do poświęcenia czasu na głębszą refleksję, świat bowiem zmienia się niubłaganie, a historia kołem się toczy i podejrzewam, iż już niebawem, sprawność fizyczna, dyscyplina, sprawny umysł, twardy charakter i solidne zdrowie mogą okazać się niezbędnymi dla przetrwania elementami.

Krótki aneks

Pominąłem, choć zdaję sobie sprawę z ich znaczenia, wiele różnych postaci, które równie głęboko wpłynęły na współczesny kształt kultury fizycznej w tym i tańca współczesnego oraz różnych szkół ruchu. Zdecydowanie warto byłoby uwzględnić François Delsarte, Genevieve Stebbins, Eugena Sandowa, Josepha Pilatesa, Rudolfa Labana, Isadorę Duncan, Ruth St. Denis. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż Delsarte był przede wszystkim teoretykiem ekspresji scenicznej, natomiast Genevieve Stebbins przekształciła jego idee w rzeczywisty system kultury fizycznej.

François Delsarte — wpływ pośredni, ale fundamentalny

François Delsarte (1811–1871) nie stworzył systemu gimnastycznego porównywalnego z metodami Linga, Jahna czy Nachtegalla. Zajmował się głównie śpiewem, deklamacją, gestem i zależnością pomiędzy stanem wewnętrznym a jego cielesnym wyrazem.

Najważniejsze elementy jego podejścia to:

  • ciało jako narzędzie ekspresji psychicznej;
  • jedność gestu, emocji i intencji;
  • znaczenie postawy, napięcia i rozluźnienia;
  • płynne następstwo ruchów zamiast mechanicznego ustawiania pozycji;
  • opozycja i równowaga poszczególnych części ciała;
  • przekonanie, że autentyczny ruch powinien wynikać ze stanu wewnętrznego, a nie z naśladowania zewnętrznej formy.

Jego znaczenie polega więc na przesunięciu pytania z: „jak wykonać ruch?” na: „co ruch wyraża i z jakiej intencji wynika?”

Amerykański delsartyzm stał się następnie jednym z ważnych źródeł gimnastyki estetycznej, edukacji aktorskiej i rodzącego się tańca nowoczesnego. Trzeba jednak pamiętać, że późniejszy „system Delsarte’a” był w dużej mierze dziełem jego uczniów i popularyzatorów, często znacznie odchodzących od pierwotnego nauczania.

Genevieve Stebbins — postać dla powyższej syntezy ważniejsza

Stebbins (1857–1934) nie ograniczyła się do popularyzowania Delsarte’a. Połączyła:

  • delsartowską ekspresję gestu;
  • estetyczną gimnastykę inspirowaną Lingiem;
  • kalistenikę;
  • ćwiczenia oddechowe;
  • rozluźnianie i świadome usuwanie napięć;
  • pracę nad głosem;
  • płynne, taneczne sekwencje;
  • koncentrację i wyobrażenia mentalne.

Tak powstała jej Harmonic Gymnastics — gimnastyka harmoniczna. Było to podejście dość odmienne od wojskowo-szkolnej gimnastyki Jahna czy Nachtegalla: mniej komend i musztry, więcej płynności, indywidualnego odczuwania, oddechu i ekspresji.

Jej książki, m.in. Society Gymnastics and Voice-Culture oraz Dynamic Breathing and Harmonic Gymnastics, tworzyły pełny program kultury fizycznej, estetycznej i psychicznej. Egzemplarz Society Gymnastics.

Badania historyczne wskazują, że Stebbins współtworzyła grunt, z którego wyrastały późniejsze formy tańca estetycznego i nowoczesnego. Jej działalność wiązana jest m.in. z wczesnym rozwojem Ruth St. Denis i Isadory Duncan. 

Czy Stebbins jest istotną postacią dla historii jogi nowoczesnej?

Stebbins okazuje się w tej kwestii szczególnie ważna. Mark Singleton zalicza jej gimnastykę harmoniczną do zachodniej kultury ruchowej, która przygotowała grunt pod recepcję jogi posturalnej.

Jeszcze przed rozpowszechnieniem ćwiczeniowej jogi Zachód znał już bowiem systemy łączące:

  • rozciąganie;
  • głębokie oddychanie;
  • relaksację;
  • płynny ruch;
  • koncentrację;
  • harmonię ciała i umysłu;
  • quasi-duchową interpretację zdrowia.

Dlatego część praktyk, które w XX wieku zaczęto przedstawiać jako charakterystyczne dla jogi, była dla zachodnich odbiorców znajoma dzięki gimnastyce harmonicznej, kulturze oddechu, tańcowi i systemom ekspresyjnym. Jest to jeden z istotnych wątków książki Singletona Yoga Body. Opis wydawnictwa Oxford University Press

Nie oznacza to, że Stebbins „stworzyła współczesną jogę”. Trafniej powiedzieć, że współtworzyła zachodni język ruchu, oddechu i harmonii, za pomocą którego joga została później przekształcona i spopularyzowana.

Rozszerzona klasyfikacja

Postać/nurtPozycja w kulturze fizycznej
Ling, Nachtegall, GutsMuthssystematyczna edukacja fizyczna
Jahngimnastyka wspólnotowa i narodowa
Sandowsiła, sylwetka i trening progresywny
Hébertsprawność naturalna i użyteczność
Delsarteintencja, ekspresja i znaczenie gestu
Stebbinsoddech, płynność, ekspresja i integracja psychofizyczna
Pilateskontrola, precyzja i organizacja ciała
Laban, Duncan, St. Denisrozwój nowoczesnej ekspresji ruchowej
Zapasy i bokskontakt, presja oraz praktyczna weryfikacja działania

Delsarte byłby więc ważnym prekursorem teoretycznym, natomiast Stebbins – pełnoprawną przedstawicielką kultury fizycznej – szczególnie istotną dla gimnastyki miękkiej, pracy z oddechem, movementu, tańca oraz nowoczesnej jogi posturalnej.

Zastrzeżenie filozoficzne

Ich dorobek trzeba oddzielić od historycznej otoczki metafizycznej. Delsarte ujmował człowieka w chrześcijańskiej strukturze ciała, umysłu i ducha, natomiast Stebbins posługiwała się językiem „siły nerwowej”, harmonii kosmicznej, magnetyzmu i duchowego oddziaływania. Nie były to pojęcia naukowe we współczesnym znaczeniu.

Do nowej koncepcji warto przejąć zatem:

  • świadomość ruchu;
  • relację pomiędzy postawą a stanem psychicznym;
  • oddech jako regulator działania;
  • rytm, płynność i ekspresję;
  • umiejętność napinania i rozluźniania;
  • rozwój obecności oraz niewerbalnej komunikacji.

Nie trzeba natomiast przejmować ich kosmologii ani dziewiętnastowiecznych wyjaśnień fizjologicznych.

Konkludując: Stebbins uzupełnia Linga o swobodę, Sandowa o wrażliwość, Héberta o ekspresję, a Pilatesa poprzedza w połączeniu kontroli, oddechu i świadomego ruchu. Mogłaby zatem reprezentować zapomniane europejsko-amerykańskie źródło tego, co dziś nazywamy pracą body-mind, w tym i tańca współczesnego oraz różnych innych szkół tańca. Oczywiście jak już wspomniałem wcześniej, cała właściwie kultura fizyczna, tworzona w różnych czasach, w różnych kulturach winna być określana jako body-mind a cząsto nawet body-mind-spirit.

Zakończenie

Fascynujące jest odkrywanie historii kultury fizycznej, czegoś, co (najczęściej bezpodstawnie) wydaje się nam produktem współczesnej kultury masowej. Z jednej strony okazuje się bowiem, że to, co wydaje się takie nowe, sięga korzeniami 2-3 tysiące lat wstecz, z drugiej zaś – to czemu przypisujemy starożytność w pochodzeniu, okazuje się być czymś stosunkowo nowym (nie mylić z nowoczesnym). 

Każdy z poruszonych tutaj wątków możnaby rozbudować, dodać wiele pominiętych ale nie taki jest cel. Celem jest zdefiniowanie na nowo kultury fizycznej, nowoczesnej, opartej na nauce ale też zakorzenionej głęboko w historii. Kultury fizycznej, która nie jest tylko dbaniem o piękną rzeźbę, biciem rekordów, epatowaniem sprawnością, czy niesamowitymi zakresami ruchu. To ma być system, który rozwija wszechstronnie ciało, pozwalając zadbać o zdrowie i dobrą formę do późnej starości. Jednocześnie ma nas otwierać na świat, na budowanie siebie jako człowieka wielowymiarowego, kulturalnego, zdyscyplinowanego, autonomicznego, nie przywiązanego do komfortu, radzącego sobie w trudnych sytuacjach, nie dającego sobie w kaszę dmuchać, oczytanego, krytycznego i świadomego swojego ciała, swoich potrzeb. Ale o tym w kolejnych wpisach.

Spis treści