Tytułem wstępu
Wysokie kopnięcie, głęboka pozycja jogi, swobodny ruch na scenie, szpagat czy figura gimnastyczna mogą dawać ogromną satysfakcję. Jest w nich przyjemność odkrywania własnych możliwości, precyzja i poczucie, że ciało pozwala wyrazić coś, czego wcześniej nie potrafiliśmy zrobić. To dobre powody, żeby ćwiczyć. Warto przy tym zainteresować się nie tylko tym, jak daleko możemy wykonać ruch, ale również tym, jak do niego dochodzimy, jak nim kierujemy i jak czujemy się po treningu.
Badania nad zdrowiem bioder u osób praktykujących jogę, balet, taniec współczesny, sztuki cyrkowe, gimnastykę, karate i taekwondo nie uzasadniają przekonania, że aktywności wymagające dużej ruchomości nieuchronnie niszczą stawy. Pokazują jednak rzeczywiste problemy: przeciążenia mięśni i ścięgien, ból pachwiny, urazy struktur stawu czy dolegliwości związane z niestabilnością. Wnioski są bardziej złożone niż proste „rozciąganie pomaga” albo „rozciąganie szkodzi”. Znaczenie mają konkretne zadanie, obciążenie, budowa ciała, przebyte urazy i możliwości regeneracji.
Możemy rozwijać duży zakres ruchu i jednocześnie uczyć się lepiej o siebie dbać.
Wymaga to zaangażowania: obserwowania reakcji organizmu, ćwiczenia siły i kontroli, stopniowania trudności oraz gotowości do zmiany planu. Taka postawa pomaga podejmować rozsądniejsze decyzje. Nie daje gwarancji, że uraz nigdy się nie wydarzy – kontuzji może doznać również osoba dobrze przygotowana i uważnie prowadzona.
Najwięcej uwagi poświęcimy tutaj biodrom i okolicy pachwiny. Przykłady odnoszą się do różnych dyscyplin, ale wyniki badań nad biodrem nie opisują automatycznie ryzyka dla kręgosłupa, kolan czy barków. Każda z tych okolic wymaga osobnego spojrzenia.
Duży zakres ruchu jest umiejętnością o wielu składowych. Znaczenie mają kształt kości i ich wzajemne ustawienie, właściwości torebki stawowej i innych tkanek, praca mięśni, koordynacja oraz tolerancja rozciągania. Dlatego dwie osoby mogą regularnie ćwiczyć i osiągać różne pozycje. Część różnic można zmniejszyć treningiem, część wynika z budowy. Brak identycznego szpagatu czy wykręcenia bioder nie musi świadczyć o niewystarczającym wysiłku.
W praktyce przydaje się rozróżnienie zakresu, który uzyskujemy dzięki podparciu, grawitacji lub pomocy partnera, od zakresu, którym potrafimy samodzielnie kierować. Noga uniesiona i podtrzymywana ręką może znaleźć się wyżej niż noga utrzymywana wyłącznie pracą mięśni. Oba zadania mają swoje zastosowania, lecz wymagają czegoś innego. Samo osiągnięcie pozycji niewiele mówi o możliwości jej kontrolowania podczas szybkiego kopnięcia, zmiany kierunku czy lądowania.
Warto więc pytać: czy potrafię wejść w ten ruch w zamierzony sposób? Czy umiem zwolnić, zatrzymać się i wrócić? Jak zmienia się wykonanie po kilku powtórzeniach? To użyteczne pytania treningowe, a nie test pozwalający przewidzieć kontuzję. Pomagają jednak rozszerzyć pojęcie postępu: oprócz kolejnych centymetrów możemy rozwijać precyzję, wytrzymałość i swobodę korzystania z już dostępnego zakresu.
Elastyczność, hipermobilność i niestabilność nie oznaczają tego samego.
Osoba o bardzo ruchomych stawach może funkcjonować bez bólu i dobrze kontrolować swoje ciało. U innej pojawiają się dolegliwości, poczucie niepewnego podparcia lub problemy podczas określonych zadań. W badaniu 185 studentów tańca współczesnego uogólniona hipermobilność nie wiązała się z większą częstością urazów w obserwowanym roku akademickim. Znaczenie miała natomiast historia wcześniejszego długotrwałego urazu. Było to badanie urazów ogółem, więc nie rozstrzyga osobno o każdym problemie biodra, ale dobrze pokazuje, dlaczego sama etykieta „bardzo elastyczny” jest niewystarczająca.[1]
Gdy pojawiają się dolegliwości w okolicy biodra, źródłem nie zawsze jest sam staw. Ból pachwiny może wiązać się z przywodzicielami, mięśniem biodrowo-lędźwiowym lub strukturami stawu. Ból po zewnętrznej stronie biodra może dotyczyć ścięgien mięśni pośladkowych, a w okolicy pośladka – innych tkanek, w tym przyczepów mięśni. Czasem dolegliwości pochodzą z kręgosłupa. To jeden z powodów, dla których nie warto sprowadzać każdego problemu do „zbyt sztywnych bioder” ani odpowiadać na niego automatycznie mocniejszym rozciąganiem.[2]
Problemy mięśniowe mogą pojawić się nagle, podczas konkretnego ruchu. Dolegliwości ścięgien często narastają stopniowo, w związku z powtarzanym obciążeniem. Zdarza się również przeskakiwanie w okolicy biodra – dość częste wśród tancerzy. Sam odgłos lub odczucie przeskoczenia nie przesądza o uszkodzeniu. Znaczenie ma to, czy towarzyszą mu ból, ograniczenie ruchu lub pogorszenie funkcji. Nowy, bolesny objaw warto ocenić, zamiast próbować „rozciągnąć go do skutku”.[3]
W obrębie stawu uwagę badaczy zwracają obrąbek panewki i chrząstka stawowa. Obrąbek jest strukturą otaczającą brzeg panewki i współuczestniczącą w prawidłowym funkcjonowaniu biodra. Zmiany w jego obrębie mogą mieć znaczenie kliniczne. Jednocześnie obraz badania nie jest samodzielną odpowiedzią na pytanie, dlaczego kogoś boli i co należy z tym zrobić.
Pokazuje to badanie 49 zawodowych tancerzy baletowych oraz 49 odpowiednio dobranych osób aktywnych sportowo. Zmiany opisane jako uszkodzenia obrąbka stwierdzono w około połowie wszystkich ocenianych bioder, bez istotnej różnicy między grupami. Nie wykazano też związku tych zmian z bólem ani funkcją. Nie oznacza to, że każde uszkodzenie jest obojętne. Oznacza, że wynik rezonansu trzeba rozpatrywać razem z objawami, badaniem klinicznym i możliwościami danej osoby.[4]
Podobnie jest z konfliktem udowo-panewkowym, określanym skrótem FAI. Pewne cechy budowy kości mogą sprzyjać kontaktowi między strukturami biodra w określonych pozycjach. Jednak zgodnie z międzynarodowym porozumieniem ekspertów rozpoznanie zespołu konfliktu udowo-panewkowego wymaga łącznej obecności objawów, odpowiednich wyników badania klinicznego i zmian w obrazowaniu. Sam kształt kości, wykryty na zdjęciu lub w rezonansie, nie wystarcza do rozpoznania zespołu chorobowego.[5]
To rozróżnienie jest szczególnie ważne dla osób, które lubią ruch, a po przeczytaniu opisu badania zaczynają postrzegać biodro jako uszkodzone i niezdolne do wysiłku. Wynik może być ważną częścią wyjaśnienia dolegliwości. O dalszym postępowaniu powinno jednak decydować szersze rozpoznanie sytuacji, uwzględniające także to, co dana osoba robi bez problemu i do czego chciałaby wrócić.
Nie mamy podstaw, by każdy rok praktyki z dużymi zakresami traktować jak kolejny krok do zwyrodnienia.
W niewielkim badaniu z pięcioletnią obserwacją zawodowych tancerzy u 19 z 21 osób obraz ocenianych zmian chrząstki biodra pozostał stabilny; u jednej pojawiła się nowa zmiana, a u jednej stwierdzono pogorszenie. To wartościowa obserwacja, ale dotyczy małej, wyselekcjonowanej grupy i kilku lat, a nie całego życia. Nie może służyć ani jako obietnica braku problemów, ani jako dowód nieuchronnego uszkadzania bioder przez taniec.[6]
Badania starszych, byłych tancerzy także nie dają jednolitej odpowiedzi. W części odnotowano więcej zmian zwyrodnieniowych, w innych nie wykazano różnicy względem grupy porównawczej. Próby były niewielkie, a uczestnicy różnili się historią treningu i obciążeń. Uczciwy wniosek brzmi: długoterminowe ryzyko wymaga dalszych badań. Nie można wiarygodnie przypisać każdej z wymienionych dyscyplin konkretnego prawdopodobieństwa trwałego uszkodzenia biodra ani ułożyć prostego rankingu ich bezpieczeństwa.[7]
Różnice pomiędzy aktywnościami są mimo to warte uwagi. W jodze obciążenie zależy od rodzaju praktyki, sposobu prowadzenia zajęć, czasu utrzymywania pozycji oraz używania podporów czy pomocy partnera. Spokojna sesja i intensywne zajęcia skoncentrowane na pozycjach krańcowych są odmiennymi zadaniami, choć noszą tę samą nazwę. Prospektywne badanie osób praktykujących jogę udokumentowało nowe dolegliwości mięśniowo-szkieletowe, ale obejmowało całe ciało. Nie można na jego podstawie podać odsetka osób, którym joga uszkadza biodra.[8]
Balet klasyczny łączy wymagania dotyczące zakresu z dużą liczbą powtórzeń, pracą w wykręceniu, skokami i obciążeniami zawodowymi. W tańcu współczesnym dochodzą zróżnicowane przejścia, zmiany poziomów i kierunków. W badaniach bywają też trudności z oddzieleniem wpływu poszczególnych technik, ponieważ tancerze współcześni uczestniczą również w zajęciach baletowych. Uraz opisany u tancerza nie zawsze daje się przypisać jednemu stylowi.[9]
Pod nazwą sztuk cyrkowych mieszczą się specjalizacje o bardzo różnych wymaganiach. Nie można automatycznie przenosić danych dotyczących całej grupy artystów na osoby zajmujące się kontorsją, akrobatyką powietrzną czy innym konkretnym zadaniem. W gimnastyce duży zakres również występuje obok wielu innych obciążeń. Znaczenie mają przyrząd, lądowania, powtarzalność ruchów i etap szkolenia. Sama nazwa dyscypliny nie opisuje jeszcze tego, czego doświadcza biodro podczas treningu.
W karate i taekwondo zakres ruchu bywa wykorzystywany przy dużej prędkości. Zadania wykonuje zarówno noga kopiąca, jak i biodro nogi podporowej. Warto zatem interesować się nie tylko wysokością kopnięcia, ale również podporą, obrotem, hamowaniem i powrotem do pozycji. Badania nad bólem bioder u karateków oraz opisy operowanych zawodników taekwondo potwierdzają, że problemy występują. Nie pozwalają jednak wyliczyć ryzyka trwałego uszkodzenia u przeciętnego uczestnika zajęć. Grupa osób, które trafiły na operację, nie reprezentuje wszystkich trenujących.[10]
Wspólnym praktycznym pytaniem pozostaje więc: jakie zadania wykonuję, jak często i z jaką zdolnością do ich powtarzania? Dwie osoby ćwiczące tę samą dyscyplinę mogą mieć bardzo różny bilans obciążeń. Znaczenie ma też wszystko, co dzieje się poza salą: dodatkowe treningi, wcześniejsze urazy, sen, odżywianie i możliwość odpoczynku.
Nie ma również jednej prostej odpowiedzi dotyczącej płci. W niektórych badaniach zdecydowanie przeważają kobiety, w innych — mężczyźni; różne są także zadania i poziom sportowy uczestników. Większa liczba przypadków w danej grupie nie dowodzi większego ryzyka, jeśli nie znamy liczby ćwiczących i czasu ich ekspozycji. Indywidualna ocena powinna uwzględniać objawy, budowę, historię zdrowia i charakter treningu, zamiast opierać się na założeniu, że kobiety albo mężczyźni mają z definicji „bezpieczniejsze biodra”.
Świadoma praktyka zaczyna się od celu, który ma znaczenie dla konkretnej osoby.
Zawodowy tancerz, uczestnik rekreacyjnych zajęć jogi i osoba przygotowująca kopnięcia potrzebują różnych umiejętności. Jeśli dodatkowy zakres ma pomóc w wybranym zadaniu, warto równolegle ćwiczyć korzystanie z niego. Jeśli nie służy żadnemu istotnemu celowi, można poświęcić więcej uwagi sile, płynności, kondycji lub powtarzalności wykonania. Każdy z tych kierunków może oznaczać realny postęp.
Praktycznym przykładem jest wysokie uniesienie nogi. Zmniejszenie wysokości pozwala czasem dokładniej przećwiczyć podporę, tor ruchu i powrót. Z czasem można ponownie zwiększać wymagania. Podobnie w pozycji jogi podparcie może ułatwić dobranie obciążenia i spokojniejsze poznanie reakcji ciała. Nie istnieje jednak jedna pozycja miednicy, jeden kąt czy uniwersalna poprawka techniczna chroniąca wszystkich przed urazem. Wybór wariantu powinien odpowiadać zadaniu i możliwościom ćwiczącego.
Warto także rozróżniać obciążenia, które łatwo wrzucić do wspólnej kategorii „pracy nad mobilnością”. Dłuższe utrzymanie pozycji, dynamiczny ruch, dodatkowy ciężar, docisk partnera i większa liczba powtórzeń to różne sposoby podnoszenia wymagań. Gdy zmieniamy wiele z nich naraz, trudniej zrozumieć późniejszą reakcję. Stopniowanie zmian ułatwia ocenę tolerancji treningu. Badania nie dostarczają przy tym jednej bezpiecznej wartości przyrostu obciążenia, którą można zastosować u każdego.
Rozwijanie siły może być wartościową częścią takiego podejścia. Dotyczy to zdolności mięśni do wytworzenia ruchu, utrzymania pozycji oraz wyhamowania jej opuszczania. Program warto łączyć z wymaganiami aktywności i aktualną tolerancją tkanek. Nie trzeba jednak przeciwstawiać siły rozciąganiu ani uznawać jednego rodzaju ćwiczeń za zawsze właściwy.
Dobrym przypomnieniem jest badanie PhysioFIRST, opublikowane w 2026 roku, obejmujące 154 osoby z zespołem konfliktu udowo-panewkowego. Po sześciu miesiącach poprawę odnotowano zarówno w grupie realizującej ukierunkowany program wzmacniania, jak i w grupie wykonującej standaryzowane rozciąganie. W głównej mierze jakości życia związanej z biodrem nie wykazano przewagi programu siłowego, choć część wyników dodatkowych przemawiała na jego korzyść. Było to leczenie osób z objawami, więc wynik nie dowodzi, że któryś program zapobiega urazom zdrowych tancerzy, joginów czy zawodników.[11]
Uważność przydaje się podczas ruchu i pomiędzy treningami.
Warto odnotować, czy objaw pojawia się przy konkretnym zadaniu, czy narasta z liczbą powtórzeń, jak długo się utrzymuje i czy zmienia chodzenie, sen lub codzienne funkcjonowanie. Krótka notatka potrafi być bardziej użyteczna niż porównywanie kolejnych zdjęć maksymalnego zakresu. Pozwala zobaczyć, czy obciążenie odpowiada obecnym możliwościom, i dostarcza konkretnych informacji w rozmowie z prowadzącym zajęcia lub fizjoterapeutą.
Nie każde odczucie wysiłku czy rozciągania oznacza uszkodzenie. Jednocześnie ból nie jest miarą jakości treningu ani potwierdzeniem, że ćwiczenie „działa”. Jeśli określona pozycja regularnie wywołuje dolegliwości, rozsądnym krokiem jest zmiana zakresu, obciążenia lub sposobu wykonania oraz sprawdzenie reakcji. Gdy ból utrzymuje się, narasta, powraca mimo zmian albo ogranicza funkcjonowanie, warto skorzystać z indywidualnej oceny klinicznej. Nagły silny ból po urazie połączony z niemożnością obciążenia nogi wymaga pilnej oceny.
Prowadzący trening może stworzyć warunki sprzyjające takiej obserwacji. Pomaga możliwość wyboru wariantu, rozmowa o bólu bez zawstydzania oraz jasne ustalenie zasad pomocy manualnej czy pracy w parach. Sam ćwiczący nie zawsze ma wpływ na plan prób, presję wyniku lub tempo szkolenia. Dlatego odpowiedzialność za warunki treningu obejmuje również nauczyciela, trenera. Kontuzja nie świadczy automatycznie o tym, że ktoś był za mało uważny.
Systematyczność warto rozumieć szerzej niż obecność na każdych zajęciach. Obejmuje powtarzanie odpowiednio dobranych zadań, stopniową zmianę wymagań i reagowanie na aktualną sytuację. Po przerwie lub urazie dawny poziom umiejętności pozostaje ważnym doświadczeniem, ale nie jest automatycznym potwierdzeniem obecnej tolerancji obciążeń. Powrót można potraktować jako kolejny etap nauki, z miejscem na odbudowanie siły, koordynacji i zdolności do wykonywania większej liczby powtórzeń.
Regeneracja również należy do praktyki. W dyscyplinach związanych z estetyką i dużą objętością wysiłku szczególnego znaczenia nabiera dostępność energii: organizm potrzebuje jej zarówno do treningu, jak i do podtrzymywania pozostałych funkcji. Długotrwały niedobór może wpływać między innymi na zdrowie kości i funkcje hormonalne. Dotyczy to kobiet i mężczyzn. Wśród omawianych zagrożeń znajdują się także urazy przeciążeniowe kości, które wymagają innego postępowania niż zwykła korekta rozciągania. Sen, jedzenie i odpoczynek zasługują więc na równie poważne traktowanie jak technika ruchu.[12]
Ruch może jednocześnie przynosić korzyści dla układu kostnego. W wieloletnim badaniu dziewcząt uprawiających gimnastykę przewaga w mineralizacji niektórych ocenianych okolic, w tym szyjki kości udowej, była widoczna także po zakończeniu treningów. Tego wyniku nie należy rozszerzać na stan chrząstki czy całkowite ryzyko urazów. Przypomina on jednak, że organizm reaguje na aktywność także korzystnymi adaptacjami. Obraz zdrowia osoby ćwiczącej obejmuje znacznie więcej niż listę potencjalnych kontuzji.[13]
Pojawienie się bólu często otwiera etap dostosowania aktywności i rehabilitacji.
Nie musi oznaczać trwałego pożegnania z ulubioną praktyką. Dobór postępowania zależy od rozpoznania, nasilenia dolegliwości i celów osoby ćwiczącej. Niekiedy potrzebna jest większa zmiana obciążeń, czasem stopniowa praca nad określoną funkcją, a w wybranych przypadkach rozważa się leczenie operacyjne. Żadnej z tych decyzji nie powinien samodzielnie przesądzać opis rezonansu ani internetowy zestaw ćwiczeń.
Powody do ostrożnego optymizmu daje między innymi badanie z 2026 roku obejmujące 28 studentów sztuk cyrkowych z bólem biodra. Po programie rehabilitacji odnotowano poprawę, w tym jakości życia związanej z biodrem. Ponieważ badanie nie miało grupy kontrolnej, nie możemy stwierdzić, jaka część zmiany wynikała z samego programu ani obiecać podobnego efektu każdemu. Pokazuje ono jednak, że również u osób wykonujących bardzo wymagające zadania można obserwować poprawę funkcjonowania.[14]
Po urazie użytecznym celem jest odzyskanie możliwości, których rzeczywiście potrzebujemy. Dla jednej osoby będzie to komfortowy udział w zajęciach, dla innej wielokrotne wykonanie trudnej sekwencji lub powrót na scenę. Sam spadek bólu nie odpowiada na wszystkie pytania o gotowość do intensywnego treningu. Warto uwzględnić także reakcję na powtarzane zadania i stopniowo rosnące wymagania, a tempo powrotu dobierać do konkretnego problemu.
Na najbliższy trening można zabrać kilka prostych pytań:
- Jaki konkretny element sprawności chcę dziś rozwijać?
- Czy wybrany wariant pozwala mi kierować ruchem od początku do końca?
- Co zmienia się w wykonaniu wraz ze zmęczeniem?
- Jak reaguję po zajęciach i przed kolejną sesją?
- Czy mój plan uwzględnia odpoczynek, jedzenie i inne obciążenia?
Nie jest to zweryfikowany naukowo formularz przewidywania urazów. To sposób na bardziej aktywny udział we własnym treningu. Praktyczne wskazówki w tym tekście są syntezą wiedzy o opisanych problemach i zasad dobierania obciążeń; nie tworzą jednego programu profilaktycznego przebadanego we wszystkich wymienionych dyscyplinach.
Można lubić wymagające pozycje, ambitne figury i wysokie kopnięcia, a przy tym dobierać cele do swojego ciała. Czasem postęp będzie widoczny jako większy zakres. Innym razem jako spokojniejszy powrót z pozycji, lepsza podpora, większa liczba swobodnych powtórzeń lub regularny udział w zajęciach bez narastających dolegliwości. Wszystkie te osiągnięcia warto zauważać.
Na kolejnych zajęciach wybierz jeden ruch, który chcesz lepiej poznać. Sprawdź, jak nim kierujesz, jak zmienia go zmęczenie i jaki wariant pozwala ćwiczyć z zaangażowaniem. Powracaj do niego systematycznie, dostosowując wymagania do reakcji organizmu. Tak rozwijana praktyka może dawać satysfakcję zarówno z odkrywania nowych możliwości, jak i z coraz pewniejszego korzystania z tych, które już masz.
Grafiki
Bibliografia
Tekst opracowano na podstawie raportu „Zdrowie stawów biodrowych w dyscyplinach wymagających dużej ruchomości” (stan przeglądu: 1 października 2026 r.). Poniżej podano wybrane publikacje naukowe stanowiące podstawę przywołanych wyników. Część z nich dotyczy osób z objawami, część zdrowych uczestników; wyników tych grup nie należy utożsamiać. Wnioski dotyczące ryzyka wieloletniego pozostają ograniczone przez niewielką liczbę odpowiednich badań.
- van Rijn R.M., Stubbe J.H. (2021). Generalized Joint Hypermobility and Injuries: A Prospective Cohort Study of 185 Pre-Professional Contemporary Dancers. Journal of Clinical Medicine, 10(5), 1007. Publikacja.
- Weir A. i wsp. (2015). Doha agreement meeting on terminology and definitions in groin pain in athletes. British Journal of Sports Medicine. Publikacja. Reiman M.P. i wsp. (2020). Porozumienie dotyczące klasyfikacji, definicji i diagnostyki bólu związanego z biodrem u osób aktywnych. British Journal of Sports Medicine. Publikacja.
- Winston P. i wsp. (2007). Clinical Examination and Ultrasound of Self-Reported Snapping Hip Syndrome in Elite Ballet Dancers. American Journal of Sports Medicine. Publikacja.
- Mayes S. i wsp. (2016). Similar Prevalence of Acetabular Labral Tear in Professional Ballet Dancers and Sporting Participants. Clinical Journal of Sport Medicine, 26(4), 307–313. Publikacja.
- Griffin D.R. i wsp. (2016). The Warwick Agreement on femoroacetabular impingement syndrome (FAI syndrome): an international consensus statement. British Journal of Sports Medicine, 50(19), 1169–1176. Publikacja.
- Mayes S. i wsp. (2021; publikacja online 2020). Pięcioletnia obserwacja zmian chrząstki stawu biodrowego u zawodowych tancerzy baletowych. Clinical Journal of Sport Medicine, 31(6), e335–e341. Publikacja.
- van Dijk C.N. i wsp. (1995). Degenerative joint disease in female ballet dancers. American Journal of Sports Medicine. Publikacja. Andersson S. i wsp. (1989). Degenerative joint disease in ballet dancers. Clinical Orthopaedics and Related Research, 238, 233–236. PubMed.
- Campo M. i wsp. (2018). Musculoskeletal pain associated with recreational yoga participation: A prospective cohort study with 1-year follow-up. Journal of Bodywork and Movement Therapies, 22(2), 418–423. Publikacja.
- Jeffries A.C., Wallace L., Coutts A.J. (2020). Injury, Illness, and Training Load in a Professional Contemporary Dance Company: A Prospective Study. Journal of Athletic Training, 55(9), 967–976. Publikacja.
- Mack A.Q. i wsp. (2022). Badanie ankietowe bólu bioder u osób trenujących karate. Arthroscopy, Sports Medicine, and Rehabilitation, 4(2), e325–e333. Publikacja. Kim P.S. i wsp. (2011). Leczenie artroskopowe konfliktu udowo-panewkowego u młodych zawodników taekwondo — seria przypadków. Journal of the Korean Orthopaedic Association, 46(4), 303–311. Publikacja.
- Kemp J.L. i wsp. (2026). PhysioFIRST: badanie z randomizacją porównujące ukierunkowane wzmacnianie ze standaryzowanym rozciąganiem u osób z zespołem konfliktu udowo-panewkowego. British Journal of Sports Medicine, 60(13), 951–961. Publikacja.
- Allen N. i wsp. (2024). Relative energy deficiency in dance (RED-D): a consensus method approach to REDs in dance. BMJ Open Sport & Exercise Medicine, 10(1), e001858. Publikacja.
- Erlandson M.C. i wsp. (2012). Wieloletnia obserwacja korzyści kostnych po treningu gimnastycznym w dzieciństwie. Journal of Bone and Mineral Research, 27(1), 104–110. Publikacja.
- Ganderton C. i wsp. (2026). Rehabilitacja ruchowa studentów sztuk cyrkowych z bólem biodra — prospektywne badanie kohortowe. Physical Therapy in Sport, 78, 101891. Publikacja.